Co decyzje RPP oznaczają dla domowych budżetów? – Część 2

file 00000000a4a882118392749ddf3a181e

Jak decyzje RPP wpływają na kredyty hipoteczne? Sprawdź, co oznaczają dla rat, nadpłaty kredytu i kredytów ze stałym oraz zmiennym oprocentowaniem.

W pierwszej części artykułu wyjaśniliśmy, dlaczego decyzje Rady Polityki Pieniężnej mają znaczenie dla każdego gospodarstwa domowego oraz jakie argumenty stały za pozostawieniem stóp procentowych na niezmienionym poziomie. Teraz czas odpowiedzieć na pytanie, które zadają sobie tysiące Polaków:

Co ta decyzja oznacza dla mojego kredytu?

To właśnie kredyty hipoteczne są obszarem, w którym skutki zmian stóp procentowych są najbardziej odczuwalne. Nawet niewielka zmiana oprocentowania może przełożyć się na kilkadziesiąt lub kilkaset złotych różnicy w miesięcznej racie. W przypadku kredytów zaciągniętych na 25 lub 30 lat oznacza to nawet dziesiątki tysięcy złotych różnicy w całkowitym koszcie finansowania.

Nie oznacza to jednak, że każda decyzja RPP automatycznie zmienia wysokość rat wszystkich kredytów. W praktyce wiele zależy od rodzaju umowy, sposobu ustalania oprocentowania oraz momentu aktualizacji wskaźnika referencyjnego.


Jak decyzja RPP wpływa na kredyty hipoteczne?

Dla większości kredytobiorców posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej jest znacznie ważniejsze niż wiele innych wydarzeń gospodarczych. To właśnie od decyzji RPP rozpoczyna się proces, który z czasem wpływa na wysokość rat kredytów hipotecznych.

Bank centralny nie ustala jednak oprocentowania kredytów bezpośrednio. Ustala stopę referencyjną, która wyznacza koszt pieniądza w gospodarce. Następnie na zmiany reaguje rynek finansowy, wskaźniki referencyjne oraz same banki. Dopiero wtedy nowe warunki zaczynają odczuwać kredytobiorcy.

Warto pamiętać, że cały proces trwa. Dlatego wiele osób błędnie zakłada, że skoro RPP ogłosiła decyzję w środę, to już w czwartek rata kredytu będzie inna. Tak to nie działa.

Kredyty o zmiennym oprocentowaniu – kto odczuje skutki najszybciej?

Osoby posiadające kredyty hipoteczne ze zmiennym oprocentowaniem są najbardziej wrażliwe na decyzje RPP. Oprocentowanie takich kredytów składa się zazwyczaj z dwóch elementów:

  • stałej marży banku,
  • zmiennego wskaźnika referencyjnego.

To właśnie druga część reaguje na zmiany kosztu pieniądza w gospodarce. Jeżeli oczekiwania rynku wskazują na przyszłe obniżki stóp procentowych, wskaźniki referencyjne zwykle zaczynają reagować jeszcze przed formalną decyzją RPP.

Dlatego niektóre osoby zauważają spadek oprocentowania wcześniej, niż mogłyby się spodziewać. Z drugiej strony podobnie wygląda sytuacja podczas podwyżek – rynek często wyprzedza decyzje banku centralnego.

Dlaczego rata nie zmienia się od razu?

To jedno z najczęściej zadawanych pytań przez kredytobiorców.

Każda umowa kredytowa określa termin aktualizacji oprocentowania. W części banków odbywa się to co miesiąc, w innych co trzy lub sześć miesięcy.

Bogatszy każdego dnia 
Krzysztof Zbiciński

Oznacza to, że dwie osoby posiadające niemal identyczny kredyt mogą przez pewien czas płacić zupełnie inne raty.

Przykładowo:

Pan Marek posiada kredyt aktualizowany co miesiąc.

Pani Anna ma identyczny kredyt, ale aktualizacja następuje raz na trzy miesiące.

Jeżeli po decyzji RPP wskaźnik referencyjny zacznie spadać, Pan Marek zauważy zmianę znacznie wcześniej niż Pani Anna.

To całkowicie normalny mechanizm wynikający z zapisów umowy.

Co oznacza obecna decyzja RPP?

Pozostawienie stóp procentowych na poziomie 3,75% oznacza przede wszystkim stabilizację.

Nie pojawił się nowy impuls do obniżenia kosztu kredytów.

Jednocześnie rynek nadal bierze pod uwagę możliwość obniżki stóp procentowych w kolejnych miesiącach, o której wspominał prezes NBP Adam Glapiński.

Jeżeli rzeczywiście dojdzie do obniżki o 0,25 punktu procentowego, część kredytobiorców odczuje to dopiero po kolejnej aktualizacji oprocentowania.

Dlatego warto uzbroić się w cierpliwość i nie oczekiwać natychmiastowych zmian.


Kredyty o stałym oprocentowaniu – czy są całkowicie odporne na decyzje RPP?

W ostatnich latach coraz więcej Polaków wybiera kredyty hipoteczne z okresowo stałym oprocentowaniem.

Na pierwszy rzut oka wydaje się, że decyzje RPP nie mają dla nich żadnego znaczenia.

To jednak tylko część prawdy.

Przez okres obowiązywania stałego oprocentowania rata rzeczywiście pozostaje niezmienna.

Najczęściej jest to pięć lat.

Dzięki temu kredytobiorca nie musi martwić się każdą konferencją prezesa NBP ani kolejnymi decyzjami Rady Polityki Pieniężnej.

To daje poczucie bezpieczeństwa i ułatwia planowanie domowego budżetu.

Offline. Jak odnaleźć równowagę w cyfrowym świecie 
Krzysztof Zbiciński

Co dzieje się po zakończeniu okresu stałego oprocentowania?

Po upływie okresu obowiązywania stałej stopy bank przedstawia klientowi nowe warunki.

I właśnie wtedy znaczenie mają aktualne stopy procentowe.

Jeżeli za pięć lat będą one niższe niż obecnie, istnieje szansa na korzystniejsze oprocentowanie.

Jeżeli jednak wzrosną, nowa rata również może być wyższa.

Dlatego kredyt o stałym oprocentowaniu nie eliminuje ryzyka.

On jedynie przesuwa je w czasie.

To bardzo ważna różnica.

Kto najbardziej korzysta ze stałego oprocentowania?

Najczęściej są to osoby, które cenią przewidywalność.

Młode małżeństwo wychowujące dzieci.

Rodzina spłacająca kilka zobowiązań jednocześnie.

Osoby prowadzące działalność gospodarczą.

Dla takich kredytobiorców większą wartość ma stabilna rata niż możliwość chwilowego spadku kosztów kredytu.

To właśnie przewidywalność pozwala spokojniej planować wydatki i budować poduszkę finansową.


Czy warto dziś nadpłacać kredyt hipoteczny?

To pytanie wraca przy każdej zmianie stóp procentowych.

Odpowiedź nie jest jednak taka sama dla wszystkich.

Jeżeli oprocentowanie kredytu jest nadal wyższe od zysków osiąganych z bezpiecznych form oszczędzania, nadpłata może być bardzo rozsądnym rozwiązaniem.

Każda dodatkowa wpłata zmniejsza kapitał.

A mniejszy kapitał oznacza niższe odsetki naliczane przez bank.

W efekcie można skrócić okres kredytowania lub obniżyć wysokość przyszłych rat.

Przykład z życia

Wyobraźmy sobie rodzinę Kowalskich.

Do spłaty pozostało im jeszcze około 420 tysięcy złotych kredytu.

Co roku otrzymują premię w wysokości około 15 tysięcy złotych.

Zamiast przeznaczać całą kwotę na bieżącą konsumpcję, decydują się nadpłacić kredyt.

Po kilku latach okazuje się, że skrócili okres spłaty o kilka lat.

Zaoszczędzili również kilkadziesiąt tysięcy złotych na samych odsetkach.

Nie wynikało to z wyjątkowo wysokich dochodów.

Kluczowa była systematyczność.

Kiedy lepiej nie nadpłacać?

Nadpłata nie zawsze jest najlepszym rozwiązaniem.

Jeżeli nie posiadasz poduszki finansowej pokrywającej przynajmniej kilka miesięcy wydatków, warto najpierw zadbać o bezpieczeństwo finansowe.

Podobnie wygląda sytuacja osób posiadających drogie kredyty konsumpcyjne lub zadłużenie na kartach kredytowych.

Spłata takich zobowiązań zwykle przynosi większe korzyści niż nadpłacanie kredytu hipotecznego.

Warto również sprawdzić, czy bank nie pobiera prowizji za wcześniejszą spłatę.

Choć obecnie zdarza się to coraz rzadziej, nadal warto dokładnie przeczytać warunki swojej umowy.

Nadpłata czy inwestowanie?

To dylemat, który budzi wiele emocji.

Jeżeli inwestycje mają szansę przynieść wyższą stopę zwrotu niż koszt kredytu, część osób wybiera inwestowanie.

Problem polega na tym, że wyższy potencjalny zysk niemal zawsze oznacza również wyższe ryzyko.

Nadpłata kredytu daje natomiast gwarantowaną korzyść.

Każda wpłacona złotówka zmniejsza przyszłe odsetki.

Dlatego wiele osób stosuje rozwiązanie pośrednie.

Część nadwyżek przeznacza na inwestowanie, a część na systematyczne zmniejszanie zadłużenia.

Takie podejście pozwala jednocześnie budować majątek oraz ograniczać koszty kredytu.


Podsumowanie części 2

Obecna decyzja RPP nie przyniosła rewolucji dla kredytobiorców, ale utrzymała okres względnej stabilizacji. Osoby posiadające kredyty o zmiennym oprocentowaniu powinny pamiętać, że ewentualne przyszłe obniżki stóp nie przełożą się na raty natychmiast. Zależy to od harmonogramu aktualizacji oprocentowania określonego w umowie.

Właściciele kredytów o okresowo stałym oprocentowaniu mogą natomiast spokojniej planować swoje wydatki, choć również oni muszą liczyć się z tym, że po zakończeniu okresu stałej stopy bank zaproponuje nowe warunki zależne od sytuacji rynkowej.

W kolejnej części artykułu sprawdzimy, jak obecna polityka stóp procentowych wpływa na osoby planujące zakup mieszkania, zdolność kredytową oraz czy warto czekać z decyzją o zakupie na kolejne obniżki stóp procentowych.