Propozycja „Godnej emerytury” Karola Nawrockiego budzi kontrowersje. Sprawdź, czym grozi kwotowa waloryzacja, ryzyko spłaszczenia emerytur i odejście od zasady składkowej.
Sejmowi legislatorzy przeanalizowali prezydencki projekt nowelizacji ustawy o emeryturach i rentach, firmowany przez Karol Nawrocki i znany jako program „Godna emerytura”. Jego głównym założeniem jest zmiana zasad waloryzacji świadczeń w taki sposób, aby osoby pobierające najniższe emerytury otrzymywały corocznie jednakową, kwotową podwyżkę – co najmniej 150 zł brutto miesięcznie.
Rozwiązanie miałoby obejmować świadczenia do poziomu ok. 3 300 zł. Emerytury wyższe byłyby waloryzowane na dotychczasowych zasadach – o ile byłoby to korzystniejsze dla seniorów. Na pierwszy rzut oka propozycja wydaje się atrakcyjna społecznie. Jednak, jak zwracają uwagę sejmowi prawnicy, niesie ona za sobą istotne konsekwencje systemowe.
Waloryzacja kwotowa a ryzyko spłaszczenia świadczeń

W opinii Biura Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji Kancelarii Sejmu, mechanizm stałej waloryzacji kwotowej dla niższych świadczeń może w długim okresie prowadzić do ich stopniowego wyrównywania – niezależnie od realnego wkładu ubezpieczonego w system.
„Zaproponowany mechanizm (…) przyczyni się do oderwania wysokości niskich świadczeń od wkładu wnoszonego latami do systemu ubezpieczeń” – wskazują legislatorzy.
W praktyce oznaczałoby to przesuwanie systemu emerytalnego w stronę modelu świadczenia quasi-obywatelskiego, w którym różnice wynikające z długości aktywności zawodowej i poziomu składek zaczynają tracić znaczenie.
Ten kierunek nie jest w Polsce nową dyskusją. Szerzej analizowałem go w artykule
👉 Emerytura obywatelska – szansa czy zagrożenie? (17.11.2025). Wskazywałem tam, że choć takie rozwiązania poprawiają krótkoterminowe bezpieczeństwo socjalne, to jednocześnie osłabiają fundamenty systemu opartego na zasadzie „ile wpłacasz – tyle otrzymujesz”.
Emerytura obywatelska – przykład z zagranicy
Model emerytury obywatelskiej funkcjonuje m.in. w Kanada, gdzie po spełnieniu kryterium wieku i długości zamieszkania państwo gwarantuje wszystkim seniorom relatywnie niskie, podstawowe świadczenie.
Warto jednak pamiętać, że kanadyjski system jest świadomie zbudowany jako dwufilarowy:
- pierwszy filar – powszechne, niskie świadczenie podstawowe,
- drugi filar – prywatne i pracownicze programy oszczędzania na starość.
W Polsce analogiczna reforma, wprowadzona bez silnego wsparcia dobrowolnych oszczędności i realnych zachęt do długiej aktywności zawodowej, może prowadzić do efektów odwrotnych od zamierzonych.
Skutki dla rynku pracy i motywacji do oszczędzania
Eksperci Biura Ekspertyz ostrzegają również przed wpływem reformy na decyzje pracowników:
- słabsza motywacja do dłuższej pracy – skoro różnice w przyszłej emeryturze maleją, bodziec do pozostawania na rynku pracy po osiągnięciu wieku emerytalnego wyraźnie słabnie,
- niższa skłonność do płacenia wyższych składek – realna wartość minimalnych świadczeń może uczynić minimalne oskładkowanie „racjonalnym wyborem”,
- ryzyko wzrostu szarej strefy i fikcyjnego samozatrudnienia, szczególnie wśród młodszych pracowników.
To dokładnie ten mechanizm, przed którym ostrzegam od lat: im bardziej system nagradza sam fakt uczestnictwa, a nie realny wkład, tym mniej opłaca się legalna, długoterminowa praca i systematyczne oszczędzanie.

Mój komentarz
Z punktu widzenia długofalowej stabilności finansów publicznych propozycja „Godnej emerytury” budzi u mnie poważne wątpliwości. Nie dlatego, że pomoc najuboższym emerytom jest błędem — przeciwnie, jest ona konieczna. Problem tkwi w konstrukcji mechanizmu, który rozwiązuje objawy, a nie przyczyny.
Kwotowa waloryzacja niskich świadczeń to de facto zmiana filozofii systemu emerytalnego. Przesuwamy się z modelu opartego na składkach w stronę modelu redystrybucyjnego, nie mówiąc tego wprost. W praktyce oznacza to, że coraz słabiej nagradzana jest długotrwała, legalna praca i wyższe składki, a coraz bardziej sam fakt „bycia w systemie”.
Największe ryzyko widzę jednak nie dziś, lecz za 10–20 lat. Dzisiejsi trzydziesto- i czterdziestolatkowie bardzo uważnie obserwują sygnały płynące z państwa. Jeżeli dostaną jasny komunikat, że różnice między emeryturą po 30 latach pracy a emeryturą minimalną będą systematycznie niwelowane, racjonalną reakcją stanie się minimalizacja składek, ucieczka w samozatrudnienie albo emigracja kapitału i pracy.
W mojej ocenie to dokładnie ten moment, w którym państwo powinno powiedzieć prawdę: publiczna emerytura będzie coraz bardziej bazowa, a realne bezpieczeństwo finansowe na starość musi opierać się na dodatkowych filarach — oszczędnościach prywatnych, IKE, IKZE, PPK i inwestowaniu długoterminowym. Udawanie, że drobnymi korektami waloryzacji da się utrzymać iluzję „sprawiedliwego systemu”, tylko pogłębia przyszły problem.
Podsumowując: intencje projektu sygnowanego przez Karol Nawrocki są społecznie zrozumiałe, ale ekonomicznie ryzykowne. Jeżeli naprawdę zmierzamy w stronę emerytury obywatelskiej, powinniśmy mieć odwagę nazwać to wprost i jednocześnie zbudować silne zachęty do prywatnego oszczędzania. W innym wariancie zapłacimy za to spadkiem motywacji do pracy i jeszcze większą nieufnością wobec systemu emerytalnego.
Wnioski: dobra intencja, trudne konsekwencje
Nie ulega wątpliwości, że sytuacja osób pobierających najniższe emerytury wymaga reakcji państwa. Problem polega na tym, jak tę pomoc zaprojektować.
Program „Godna emerytura” w obecnym kształcie:
- poprawia bieżący komfort życia części seniorów,
- ale jednocześnie osłabia fundamenty systemu składkowego,
- przybliżając Polskę do modelu emerytury obywatelskiej „tylnymi drzwiami”.
Jeżeli taki kierunek ma być świadomym wyborem, powinien zostać poprzedzony uczciwą debatą publiczną, pełną reformą systemu oraz wzmocnieniem prywatnego filaru oszczędzania. W przeciwnym razie zapłacą za niego przede wszystkim dzisiejsi pracujący – niższą motywacją do pracy, wyższymi podatkami i jeszcze większą niepewnością co do własnej przyszłej emerytury.
Przeczytaj też:




Thank you for sharing your info. I truly appreciate your efforts and I am waiting for your further write ups thanks once again.
crypto self-custody best practices